
Im
należy się obszerny materiał - i dlatego jeszcze nie powstał.
Póki
co zamieszczam oficjalną informację zespołu, choć jest ona nieco sucha:
"Už Jsme Doma jest jednym
z najoryginalniejszych czeskich zespołów. Nie podąża utartymi ścieżkami,
ze swoją charakterystyczną ekspresją, nie mieszczącą się w gatunkowych
szufladkach ani muzycznych formach, zdobył powszechne uznanie dla swoich
niespodziewanych zmian rytmu i melodii oraz dla ukazywania swych słowiańskich
korzeni.
Koncerty zespołu, tryskające energią,
były sukcesem około 500 razy w Czechach, 200 w całej Europie i 100 w U.S.A.,
Meksyku i Kanadzie.
W 1995 roku Už Jsme Doma uczestniczyło
w przedstawieniu "Freak Show" The Residents w praskim teatrze Archa. Grali
tam muzykę w stylu Residents, jako the Freak Show Live Orchestra."
Parę
zdań z PEPÍKOWEGO informatora:
Najpierw na początku lat 80 w Teplicach
(Czechy zachodnie) powstaje trio F.P.B. uchodzące za najlepszą czeską grupę
punkową. Jednakże ramy stylu okazują się za ciasne i zespół przekształca
się w 1985 roku w Už jsme doma. Instrumentarium poszerza się o saksofon,
skrzypce, marimbę i inne nierockowe narzędzia muzyczne. Siedmioosobowy
skład pod kierownictwem Miroslava Wanka zaczyna produkować oryginalną muzykę
opartą o doświadczenia punkowe. Kompozycje o rozbudowanej strukturze oraz
skróty myślowe w tekstach. Pomimo, że w ostatnich dokonaniach grupy słychać,
iż nie udaje jej się do końca uniknąć pewnych powtórzeń, muzyka nadal nie
traci nic na sile przekazu.Dyskografia:
1. "Uprostřed slov" (Globus 1990 - LP, Indies 1996 - wznowienie na CD i MC, uzupełnione trzema bonusami pochodzącymi z LP "Roll Over Teplice"),
2. "Nemilovaný
svět"
(Panton 1991 - LP,CD),
"Delicatessen"
3. "Hollywood"
(BMG, później własna dystrybucja 1992 - CD, Indies 1999 - CD),
"Hollywood"
,
polecamy też przeróbkę tej piosenki przez Cienkiego
Grzyba
4. "Unloved World" (Memphis 1993 - angielskojęzyczna wersja albumu "Nemilovaný svět"- podkład instrumentalny identyczny na obydwu albumach - CD),
5. "Pohádky ze zapotřebí" (Indies 1994 - CD,MC),
6. "Jaro,
peklo, podzim, zima" (UJD 1996 CD),
"Sklárna"
"Sbor"
7. "Unloved World/Nemilovaný svět" (Skoda 1997 - połączenie obu wersji językowych - CD),
8. "Live
Vancouver 1997"
(Skoda 1998 - CD, Indies 1999 - CD).
Płyty z decydującym udziałem członków Už jsme doma:
Pseudo Pseudo
- "Boucher Voyager"
(Globus 1996 - CD,MC)
Projekt z udziałem
kilku byłych członków Už jsme doma w produkcji Miroslava Wanka, nagrany
w 1992 roku. Rozbudowane, niesamowicie "zakręcone" kompozycje upominają
na UJD w początkowym, eksperymentującym okresie. Utworom nie brakuje (również
dla UJD charakterystycznego) czadowego wykopu. Całość to wybuchowy strumień
pierwotnej świadomości.
Wydawnictwa książkowe i specjalne z kręgu twórców Už jsme doma:
Martin
Velíąek "Lyžaři (Skiers)",
(Argo 1996)
czarno-białe
grafiki ołówkowe z życia narciarzy, format 42 / 30 cm.
Martin Velíąek,
Miroslav Wanek "Už jsme doma 11 let"
(Argo 1996)
Wydawnictwo
jedyne w swoim rodzaju: album przestrzennych obrazków nadwornego grafika
Už jsme doma - w kształcie domku, z mnóstwem "suwaczków". Niekonwencjonalne
podsumowanie pierwszych 11 lat działalności UJD. W załączeniu wyczerpująca
historiografia zespołu oraz CD z muzyką instrumentalną UJD do para-dokumentalnego
filmu o Martinie Velíąku pt. "Jaro, peklo, podzim, zima" (Wiosna, piekło,
jesień, zima).
Miroslav
Wanek, Jiří Císař "The Residents - Mezi čtyřma očima / Eyeball To Eyeball"
(Argo 1996)
Faktograficzne
opracowanie historii legendarnego awangardowego zespołu w dwujęzycznym
wydaniu (cz/eng).
Romek Hanzlík
"Amerika, Američka aneb Kde jsou doma Už jsme doma"
(Maťa 1998)
O tym, co wszystko
może spotkać muzyka w Ameryce, opowiada były gitarzysta Už jsme doma.
Prezentację kilku płyt zespołu (wraz z dźwiękami do posłuchania) znajdziecie w sklepie serpent.pl
nowy skład zespołu:
Miroslav Wanek, kb, g, vc
Jindřich Dolanský, sax, vc
Petr Böhm, dr
Jan Čejka, bg, vc
Radek Poveský, g
Martin Velíąek, pędzle


Zespół
grał kilkakrotnie w USA. Jak już napisano w "służbowej" ulotce, spodobali
się m.in. Residents. Zobaczymy, co z tego jeszcze wyniknie...
W roku 1997 odbyła się bardzo udana trasa po Polsce. Zespół pragnie powrócić jak najprędzej.
Garść wyjaśnień:
UŽ JSME DOMA:
1. "Już jesteśmy w domu"
2. "Już wiem o co chodzi", "już rozumiem".
Te dwa znaczenia miał
zwrot "Už jsme doma" w północnych Czechach w połowie lat 80., gdy wiele
osób zajmowało się przeważnie zakładaniem zespołów rockowych (które z reguły
nigdy nie powstały). W pewnej restauracji pewnego dnia miała więc miejsce
taka rozmowa: "Co tu robicie?". "Zakładamy zespół". "No tak, zespół. Už
jsme doma".
Oto objaśnienie przez Miroslava Wanka nazwy jego zespołu, którego udzielił podczas licznych rozmów w czerwcu 97 w Polsce. Z czterech koncertów nie widziałem tylko tego w Gorzowie Wlkp. Lecz nie wątpię, że tamtejsza ekipa zrobiła dla sprawy maksimum. Przynajmniej grupa przyjechała stamtąd bardzo zadowolona. Ku zadowoleniu wszystkich podobnie przebiegała także reszta trasy (obejmująca Warszawę, Włocławek i Wrocław). Panowie zdenerwowali się jedynie podczas próby w warszawskim Zamku Ujazdowskim i stąd przestroga: jeśli ktoś chciałby organizować imprezę w tym miejscu, niech sobie wynajmie muskularnego poganiacza pracowników, którym nie chce się ruszać tyłkiem.
Następnego dnia wyruszyłem za grupą w Polskę pełen obaw, które okazały się zupełnie niepotrzebne. Zarówno "Czarny Spichrz" we Włocławku, jak i klub Lecha we Wrocławiu (gdzie koncert zorganizowała Solidarność Polsko-Czesko-Słowacka), są zupełnie normalnymi, a więc profesjonalnie działającymi placówkami. Nie było problemów z niczym.
Mając wciąż w żywej pamięci ostatnią czeską imprezę alternatywną - w czerwcu 1995 r. w warszawskim kino-teatrze "Tęcza" - na którą przyszło raptem dwadzieścia osób, byłem miło zaskoczony publicznością, którą do siebie przyciągnęli Už jsme doma. Mniejsze placówki ("Czarny Spichrz", Zamek Ujazdowski) zapełniły się zupełnie. Grupa grała z czadem, za każdym razem nieco zmieniając program koncertu. Zadowolona była ze sposobu zorganizowania trasy i wyraziła gotowość ponownego przyjazdu, nawet zdając sobie sprawę, że druga trasa najpewniej obeszłaby się bez tak potężnego sponsora, jakim jest Czeskie Centrum (transport grupy z Czech to jednak wielka pozycja w kosztorysie trasy). Moim skromnym zdaniem to jedynie kolejny typowy przypadek, gdy Czech, wyjeżdżający po kilkunastu latach lub w ogóle po raz pierwszy do Polski, z zaskoczeniem odkrywa, ze to nie "Wschód" (a może nawet bardziej niż w Czechach "Zachód" - jak wyraził się np. dwa lata temu gość Czeskiego Centrum, pisarz Frantiąek Nepil).
Trasę zorganizowano z okazji Światowego Dnia Muzyki, który przypada na 21 czerwca.
Po artykuł o Už Jsme Doma autorstwa Rafała Księżyka odsyłam do majowego numeru magazynu BRUM. Tutaj umieściłem wybór z tego tekstu, wydrukowany w informatorze Czeskiego Centrum:
| Už
Jsme Doma - czołowa czeska grupa grająca progresywnego postpunka. Członkowie
Už Jsme Doma pochodzą z północnoczeskich Teplic, obecnie tworzą
w Pradze. Lider zepołu Miroslav Wanek w połowie lat 80. prowadził czołową
punkową grupę FPB, która dziesięć lat temu z dnia na dzień poszerzając
skład i zmieniając estetykę grania przeistoczyła się w Už Jsme Doma
. " Najważniejszą inspiracją dla Wanka byli Sex Pistols i The Residents.
O ile w czasach FPB przeważał wpływ Sex Pistols i The Clash, dla początków
UJD mieli znaczenie The Residents. Forma punk rocka przestała Wankowi wystarczać,
chciał iść dalej".
Zespół UJD jest coraz wyraźniej obecny na amerykańskiej scenie niezależnej. Od 1993 roku ich przyjmowane z entuzjazmem albumy są obecne na tamtym rynku, a gorąco witany zespół stał się stałym bywalcem tamtejszych klubów. W ubiegłym roku zagrali za oceanem przeszło 80 koncertów. Amerykańscy recenzenci porównywali Czechów do Pere Ubu, Freda Fritha i zespołów z kręgu Rock In Opposition. "Nie ma mowy o wspólnej płaszczyźnie UJD i Rock In Opposition: ideologicznie R.I.O. wyrasta z lewicy, a ta jest Wankowi zupełnie obca. Nie lubi on również improwizacji, która obecnie stanowi o muzyce R.I.O., ceni precyzyjną kompozycję. Wyobraża sobie, że uczestnicy koncertów UJD powinni słuchać muzyki w skupieniu, jakby to była symfonia. Oczywiście nie zawsze to wychodzi i Waniek cieszy się również, gdy ludzie tańczą. Jeśli jakieś zachodnie grupy, z którymi grało UJD, są bliskie grupie, to Dog Faced Hermans, The Ex z Tomem Corą, De Kift". Rzeczywiście trudno o bliższe muzyczne pokrewieństwo dla UJD niż wspomniane grupy z wiodącej w europejskim undergroundzie holenderskiej sceny postpunkowej. Łączy je podszyty groteską humor i folkowe akcenty piosenek. Czesi podobnie do nich - zachowując konkret, dynamikę i spontaniczność punka zawierają je w złożonej, pełnej zmian tempa, nagłych zwrotów i załamań "zakręconej" formie. Tyle, że UJD gra melodyjniej, liryczniej, eksponuje wielogłosowe partie wokalne. W motywach melodycznych i charakterystycznych zaśpiewach odzywają się echa morawskiego folkloru. W Polsce duchowym pobratymcem UJD okazuje się Alians. "Jesteśmy
stowarzyszeniem dziwacznych intelektualistów. Ludźmi odbierającymi na podobnej
fali, których sposoby myślenia przenikają się bez słów i obustronnie na
siebie oddziaływują. W tym tkwi bogactwo zespołu. Nie łatwo nam spocząć
na laurach. Nie chcemy być tylko grupą muzyczną, znajdujemy inne środki
ekspresji. Stąd towarzyszące UJD, reagujące na muzykę obrazy i grafiki
Martina Velíąka. Stąd film "Wiosna, piekło, jesień, zima" - wykorzystujący
te obrazy poetycki dokument o zespole, według scenariusza Wanka. I przygotowywana
przez nas książka. Nowym członkiem zespołu został Karel, którego rolą jest
filozoficzne objaśnianie takich kwestii, jak np. dlaczego w danym tekście
pojawia się fiołek, a w innym fikus. Dla Wanka ważna jest jego poezja,
muzyka jest tylko sposobem uniwersalnego wyrażania tekstów. Pisząc, generalnie
pyta o to, co w tym świecie robimy. Groteska ma dla nas duże znaczenie,
ale bardziej liczy się smutek, czy raczej powaga życia. Humor, kpina to
swego rodzaju obrona, aby tutaj przeżyć". "Waniek jest perfekcjonistą.
Wymaga, aby zespół wykonywał jego kompozycje na najwyższym poziomie, stąd
częste odmładzające zmiany składu. Gdy muzyk kończy 30 lat, zaczyna myśleć
o zarabianiu pieniędzy i robi się leniwy. Aktualny skład się ustabilizował,
przetrwa długo. Wkrótce nagra nowa płytę."
Opracowanie: Rafał Księżyk - Brum |
Jeśli będziecie w Pradze, to polecam knajpę "Pod wystrzelonym okiem" na ulicy Bożych Bojowników (boczna Koniewowa, blisko centrum, Praga-Żiżkov). Velíąek zrobił tam wystrój, a i kogoś z UJD można też tam czasem spotkać.
A oto świetna czeska
strona domowa UJD [Český/English - którą
wersję wybierzesz?]. Znajdziecie tam teksty, WAVE'y
i RealAudio z muzyczką, nawet komiks a także spis wszystkich najbliższych
koncertów zespołu w całej Europie.
A także parę amerykańskich linków:
długi wywiad z UJD zrobiony w Ameryce przez e-zin Perfect
Sound Forever [English],
fajna strona amerykańskiego fana
[English],
i jeszcze jeden
rzut oka [English]
na to, jak amerykanie to widzą.
Kilka artykułów o UJD ukazało się też w Informatorach ARS 2.
~~~~~~~~~~pepik@gmx.li~~~~~~~~~~