/zima 2003/


/zima 2002/


/wiosna 2002/


/zima 2001/


/lato 2001/

IVO PARTIZAN

Ta kapela wypłynęła na drugiej fali zimnego grania w Polsce i nigdy nie stała się tak znana jak 1984, Made in Poland czy Variete. W nowofalowym środowisku była jednak doskonale kojarzona. Do Ivo Partizan przylgnęła etykietka najbardziej dołującego zespołu w PRL-u, do czego niewątpliwie przyczyniła się piosenka "Mengele", będąca czymś na kształt obozowego protest-songu. Grupa z Mogilna nie zdołała zrealizować żadnych studyjnych nagrań, nie zostawiła po sobie fonograficznego śladu, nawet jej występ, zarejestrowany na potrzeby opowiadającego o polskiej scenie undergroundowej filmu "Moja krew, twoja krew", ostatecznie został z obrazu usunięty. Lukę, jaka powstała w wyniku tej niesprawiedliwości dziejowej, stara się zapełnić firma Furia Musica, dzięki której staraniom można zapoznać się z koncertowymi nagraniami Ivo Partizan zebranymi na CDR "Archiwum".
Rozmowę przeprowadziłem z gitarzystą kapeli, Sławkiem Rucińskim. Sławkowi, już po poniższej rozmowie, udało się skompletować grupę muzyków, którzy wspomogli go podczas nagrywania nowego materiału. Niestety, nie znalazł się wśród nich żaden z byłych członków Ivo Partizan.

Pierwszy raz o Ivo Partizan zrobiło się głośno po którymś z festiwali w Jarocinie. Który to był rok i co wtedy dokładnie się zdarzyło?
To był rok 1985. Znaleźliśmy się wtedy w wyróżnionej dziesiątce.

Czy to wyróżnienie na coś się przydało?
To był start, przepustka, która powalała nam pokazać się w Polsce. Pojawiły się zaproszenia na koncerty. Wiadomo było, że jesteśmy z Mogilna, i zaczęli pojawiać się ludzie, którzy pytając się miejscowej młodzieży o członków Ivo Partizan, do nas trafiali. W folderze z Jarocina był namiar na wokalistę, więc i tą drogą zaczęto się z nami kontaktować. To wszystko pozwalało nam upewnić się, że to, co robimy, trafia do innych.

cały artykuł dostępny w wersji papierowej Colda#5


mroki.serpent.pl